środa, 3 lutego 2010

This is kind of magic!

Liczba tego imienia, dziewięć, to liczba ludzi, którzy wyróżniają się ze swego otoczenia, żyją na swój własny, oryginalny sposób i często wyraźnie odbiegają od ogólnie przyjętej średniej. Widać to również w postaci Szymona Słupnika, który zajął miejsce "na szczycie", był widoczny z daleka i wykazał się nadludzką odpornością na przeciwności losu. Oczywiście dziś mężczyźni noszący to imię nie czują potrzeby, by żyć w sposób aż tak skrajnie dziwaczny. Jednakże jest coś w Szymonach, co każe wspinać im się w górę i zajmować się rzeczami, na które niewielu ludzi się odważa. Zwykle pracują w zawodach rzadkich i elitarnych, wymagających odwagi, odporności i poświęcenia. Chętnie zostają alpinistami i podróżnikami, działają w lotnictwie i marynarce. Schodzą do kopalń i na dno morza. Dobrze znoszą samotność, życiowe trudy i pionierskie warunki. Znają swoją wartość i nie potrzeba im poklasku, aby uwierzyli w siebie. Ich poglądy na świat mogą mocno odbiegać od tego, co jest przyjęte w ich środowisku. Bywa, że zyskują sobie opinie heretyków i oryginałów, ale nie przejmują się tym, co ludzie sobie o nich myślą. Nie mają też zwyczaju podporządkowywać się cudzym życzeniom i opiniom; odporni też są na złośliwe plotki. Szymonowie bywają uparci i gotowi doprowadzić do końca swoje, często dziwne pomysły. Życie rodzinne nie jest dla nich najważniejsze i nie najlepiej rozumieją kobiece emocje.




Się ostatnio doczytałem tego i nie wiem skąd ten kto to pisał wie tyle o mnie. Dziwi mnie to i fascynuje , poza tym daje jakieś usprawiedliwienie mnie . Idźmy więc dalej , dodajmy do tego ekscentrycznego wodnika!
Ostatnio zrobiony przeze mnie test predyspozycji zawodowych powiedział mi że jestem ekstrawertycznym artystą o zapędach do ekstrawagancji zakrawającej na absurd ...

Tyle o mnie. Dużo nauki , niedługo ferie , urodziny , Parnassus , któraś ONA , dancing , PUFA, Jacksonowanie , ogólnie bycie sobą , czyli połączeniem skąpego żyda , Jacksona , samego pradziada Barabasza i próba zostania Hektorem.
Boska Kaliope! Daj siły by to podźwignąć , przeżyć do ferii i pozostać przy zdrowych zmysłach.!

Nadużyłem zielonej herbaty z różą edukując się z zakresu WOKu , języka hiszpańskiego , oraz kochanej historii.

Brak komentarzy: