czwartek, 18 lutego 2010

Feryjnie

Powróciłem z szoppingu. Tym razem zawitałem w Housie , Croppie i Top Secrecie.
House wprowadził niesamowitą nową kolekcję. Najbardziej do gustu przypadły mi marynarki , kurtki i jak zawsze koszule. Tym razem także graficy się postarali i nadruki na T-shirtach są obłędne , takie w sam raz dla mnie. Pojedyncze zwariowane kreski , czarno-białe twarze , po prostu obłęd. ALE materiał jest co najwyżej średni , a sam nadruk tak nietrwały , że z niektórych modeli można go zetrzeć palcem. Następnym razem będę musiał przyjrzeć się bojówkom , gdyż moje mi się już znudziły i pora je wymienić.
Cropp- nie mam właściwie nic do powiedzenia.
Kurtki- żałosne , bluzy- żałosne, –buty- no coment , koszule – nie ma się czego czepić , T-shirty - bez rewelacji. Jedyną ciekawą propozycją okazała się arafatka.
Top Secret Nooo , tutaj to mi się bardzo spodobało. Po pierwsze już na wejściu zobaczyłem cud-dziewczynę , po drugie za cud dziewczyną wisiał bardzo fajny płaszcz. Mogłem więc bez problemu zerkać to na nią , to zachwycać się płaszczem. Płaszcz niby nic nadzwyczajnego –ot zwykły długi pagony , guziki takie tam. Wyglądał zajebiście z moim kapeluszem i glanami. Dokładnie tego potrzebuję na wiosnę! Drżącą z ekstazy ręką sięgam do ceny. 339 zł.
I nawet usilne błaganie mojej rodzicielki nie pomogło , gdy padła ta cena. W końcu uznaliśmy , że do 17 latka płaszcz jak dla adwokata nie pasuje…
Ale pasował! Niestety mój skromny budżet po odliczeniu różnych wydatków nie pokrywał nawet połowy zatrważającej ceny super-płaszcza. Ech

Ferie mijają pod znakiem rodziny , która właśnie mnie opuściła. Większość czasu wraz z kuzynem spędziliśmy przy Spore.
Gra ciekawa , fajna i super zrobiona i pomyślana. Z grubsza chodzi w niej o to , że tworzymy własne stworzonko , prowadzimy je przez kolejne epoki , by wkońcu zasiedlać całą masę planet. Spore zrobił Maxis , czyli firma od Simsów. Muzyka zawiodła mnie totalnie i całkowicie. Oprawa dźwiękowa jako taka jest… znośna. Grafika nie pasuje do mojegu gustu. Ja staram się zrobić chamskiego potwora , pożerającego wszystko na swej drodze , a kreator stworów nadaje mym szatańskim myślom kształt co groźniejszego pluszaka. Gra niesamowicie grywana. Można przy niej spędzić bite 6 godzin i się nie znudzi. W pewnym jednak momencie staje się monotonna , co mnie odpycha. W skali od 1 do 10 daje 6 gwiazdek. Psuje głównie muzyka , a właściwie jej brak i słodka grafika.
Assam Assam!

Brak komentarzy: