środa, 3 marca 2010

Back to this madness

Powrót do szkoły okazał się dość udany i niezbyt szokujący. Brak hiszpańskiego okazał się błogosławieństwem i bardzo przyjemną odmianą. Walka o Dominium Mundi z historii to temat po prostu zły... Ale! Teraz zaczynamy lekcje o Mongołach , co jest fajne i ciekawe. W przyszłym tygodniu będą rekolekcje , więc słodkie nieróbstwo. A w weekend 12-14 konwent! Rkon w Rzeszowie! Zapowiada się świetna zabawa i interesujące prelekcje. Zobaczymy jak to wyjdzie , bo Navikon wyszedł najwyżej słabo.

W piątek zaczynamy regularny program "Piątkowa herbata z Szulerem"
Jako , że w ciągu mojej edukacji nie mam za bardzo czasu na pisanie i myślenie nad kolejnymi przygodami tego dżentelmena , postaram się publikować każde kolejne opowiadanie o Szulerze w piątki.

Mam zamiar nauczyć się ceremonii picia herbaty w wydaniu japońskim , szykuje sie więc wydatek rzędu 20(?) złotych na matchę , czyli kolejny głupi zakup.

Idę zrobić sobie Senchę.

Brak komentarzy: