Brak czasu ostatecznie zniweczył moje plany dotyczące ilości i jakości notek. Jedynym słabym wytłumaczeniem niech będzie fakt, że przygotowywałem się do egzaminu na prawo jazdy (i co żałośniejsze pierwsze podejście zjebałem w mieście).
Co więcej szlajałem się po okolicach bliższych i dalszych. Oglądałem, zwiedzałem, zdobywałem. Ot zwyczajne wakacyjne zajęcia Włóczykija.
Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że zbliża się jesień, ptaki wylecą, liście opadną, a ja pojadę do Lublina.
No dobra, postaram się ostatni tydzień sierpnia wykorzystać i napisać jak najwięcej.
Powodzenia dla mnie, przyda mi się
3 komentarze:
Jak dla mnie to trochę żałosne, że uległeś modzie zamykania blogów wraz z końcem liceum i chcesz to zrobić wyraźnie na siłę.
Nie, to było zaplanowane baardzo dawno temu. Zamknięcie tego bloga nie oznacza końca blogowania. W październiku ruszę z nowym projektem.
ZGAPIACZ ZGAPIACZ!
Prześlij komentarz