czwartek, 9 sierpnia 2012

23. Errata, czyli analogowy audiobook.

       Czasami na strychach można odszukać prawdziwe skarby, mi właśnie wpadł jeden taki skarb w ręce. Audiobook, nagrany na zestawie 11 kaset. "Rok 1984" G. Orwella, książka, którą chciałem koniecznie mieć  i przeczytać. A tu taka niespodzianka, audiobook czytany przez świetnego lektora (niestety nie wiem kto to).  Kasety są nieopisane i najwyraźniej zostały przegrane przez mojego wujka, którego pudła leżą na strychu pomiędzy różnymi rupieciami i starymi podręcznikami.
       Taśmy są w paskudnym stanie i nieraz przycina, albo zjada jakieś słowo. Równocześnie ze słuchaniem nagrywam to na płyty CD, coby się nie zapomniało i nie zmarnowało.


 Errata do TOP5 moich ukochanych książek: Miejsce 4: "Rok 1984" G. Orwell
To jedna z najstraszniejszych i najbardziej wciągających książek, z jakimi kiedykolwiek miałem styczność. Strach płynący z tego, co słucham nie wynika z jakichś okropności opisywanych w książce, bo na nie mroczna fantastyka mnie jakoś uodporniła. Ten strach, a raczej przygnębienie wynika z samego świata, w którym przyszło żyć bohaterom. Jego niezmienności, bezsilności jednostki i generalnej beznadziei. Hasła Partii, które równie dobrze mogłyby się znaleźć jako opisy zupełnie współczesnych zdjęć. Nieraz z niezwykłą fascynacją i frustracją szukałem kasety, na której była kolejna część książki, kolejny rozdział, bo nie mogłem odgadnąć jakim absurdem teraz poczęstuje mnie Partia. Powróciły lata dzieciństwa, kiedy siedziało się przed radiem i ołówkiem przekręcało kasetę na początek. Tak teraz siedzę przed wieżą z ołówkiem i markerem. Opisuję kasety, przewijam je i słucham z napięciem. Mimo, że mam styczność z książką po raz pierwszy, już trafia na moja listę, bo zwaliła mnie z nóg, zmusiła do zastanowienia. Jest po prostu wyjątkowa i niezwykła.


 

Brak komentarzy: