Generalnie nie piszę, mam zastój, a to za sprawą pogody, otoczenia i innych. Pogoda jaka jest, każdy widzi. Jest gorąco, parno duszno i BURZOWO ! Burzowo to ważny element popychający człowieka do wymyślania epickich rozkmin na zbliżające się wakacyjne kampanie RPGowe. Gorąco wpływa jednak skrajnie negatywnie na zapał do nauki i robót wszelakich. Najbardziej dobijają oczywiście podróże przepełnionym, przepoconym autobusem. Apropos autobusów, stałym elementem każdej sobotniej wycieczki na Elizjum są dwa półtorametrowe bysie z łapami jak moje uda, wsiadające na przystanku przed Krosnem. Zasiadają tacy, tak żeby mieć na Ciebie oko i cała podróż lampią się tak, że jakby mogli, to spojrzeniem kark by ze wszystkich włosków ogołocili. A spróbuj się człowieku w ich kierunku obrócić. Zaraz się wszystkie kurwy posypią, a wiązanka zakończona zostanie standardowym "co się gapisz". W takich momentach chciałby człowiek, żeby prawo Rzeczpospolitej obojga narodów pozwalające na pojedynki za obrazę działało. A tu ani delikwenta szablą przez czerep nie pogłaszczesz, ani czekanikiem pod żebro nie zahaczysz. Zakaz noszenia takich broni bardzo mnie martwi, bo bez jakiegokolwiek oręża w ręku jestem zwyczajnie bezradny.
To było płynne przejście do otoczenia. Powszechne rozleniwienie dopadło wszystkich. W takich momentach nic tak nastroju nie poprawia jak zimne piwo. Najgorsza jednak jest nauka. Jak nagle sobie nauczyciel przypomni, że zamiast 6 ocen ma po 1 na głowę, to jednym słowem przesrane. Sprawdziany, dużo sprawdzianów. Nudnych i niepotrzebnych. Ble.
Inne, to oczywiście 18 Huberta, przyjemna impreza, fajnie było. Pięć piosenek, człenio w paski i straszliwy ukrop na sali. Tańczyło się fajnie, skakało się fajnie, gadało się bardzo fajnie, a przypierdolenie Hubciowi pasem było skrajnie satysfakcjonujące.
Inne to oczywiście inne herbaty. Przez całą zimę przeżerała się specjalna mieszanka mięty pieprzowej, trawy cytrynowej i wyczajonego gdzieś w Rzeszowie bardzo dobrej jakości gunpowdera. Połączenie burzy ściany, kopie dinozaury po jajach i gwałci zwierzęta domowe. Jest tak dziwne,rześkie i perfekcyjnie przygotowane, że aż jestem z siebie dumny. A co!
Teraz tylko tydzień zapierdolu i KONIEC.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz