sobota, 25 czerwca 2011

Wakacye

No i koniec z rokiem szkolnym. Totalnie opierdalanie się, codzienne jazdy rowerowe, ogniska, sesje RPG, dużo machania mieczami wszelakimi. Totalny luuuuuz. Na to czekałem oj tak. Inauguracja pełną gębą- na imprezie osiemnastkowej Maryjusza. A jakby tego było mało jadę nad Solinę z moja paczką, czy chcieć czegoś więcej? hmmmm. tak, ale mniejsza o tym!
Wakacyjna Sencha z miętą zerwaną w ogrodzie sąsiada!

Brak komentarzy: