środa, 8 czerwca 2011

DIY

Dzisiaj po powrocie ze szkoły w końcu miałem odrobinkę czasu by zająć się czymś nienaukowym. Wybór padł na zrobienie nowego jelca do bokena. Tak swoją drogą, to powstał całkiem ciekawy twór. Boken to po prostu drewniany miecz samurajski- katana. W nich zamiast powszechnie kojarzonego jelca jest okrągła tsuba. Nie jest przymocowana na stałe, więc można łatwo dokupić nową albo zrobić swoją. Teraz mój drewniany japoński miecz ma europejski jelec.

Stary nie podobał mi się od samego początku, a teraz jeszcze się nadłamał. Stwierdziłem, że pora zająć się ciesiołką osobiście. Najpierw poszukałem dobrego kawałka dębowej deski. Musiała mieć odpowiednią grubość i być możliwie dobrej jakości. Wybór padł na stary próg. Grubość idealna, zakonserwowany i bardzo porządny kawałek drewna. Potem przeglądałem kilka albumów z mieczami, żeby wyliczyć jaki długi powinien być. Po określeniu długości można zabrać się do roboty. Najpierw trzeba było wyciąć kawałek o interesującej mnie długości. Ciężej było z wydrążeniem otworu na środku, ale potem wszystko ładnie wyszlifowałem. Na tym etapie była to po prostu deseczka pasująca na miecz. Najtrudniejsze było wymodelowanie kształtu. Po pół godzinie z pilnikami, papierem ściernym i dłutem w ręku, wyszło. Nie jest może idealne, ale dobrze spełnia swoje zadanie. Teraz trzeba modlić się, żeby nie pękło przy pierwszym uderzeniu.





Brak komentarzy: