sobota, 29 stycznia 2011

Po feriach

Taak, tytuł mówi sam za siebie. Koniec ferii na Podkarpaciu, pora wrócić do szkoły, do historii, hiszpańskiego i matmy... Będę teraz wstawał pięć godzin wcześniej, pił masakryczne ilości utrzymującej mnie na nogach Yerby i nadrabiał zarzucona historie.
Teraz oczekiwanie z soboty nabiera nowego wymiaru, bo oto bowiem tam tararamtamtam ! Twór, jakim jest nasz klub fantastyki "Elizjum" działa i to całkiem sprawnie. Spotkałem tam już kilku ciekawych ludzi (czyt. chardkorowych fantastów ) i wreszcie mam gdzie pociągnąć sesje RPG, wreszcie mam z kim pogadać o figurkowcach i wreszcie spotykam ludzi, którzy rzeczywiście w tym chcą siedzieć... i siedzą.
Oczywistym jest, że plan nauki na feriach zrealizowany nie został. Chociaż z tego co wiem to i tak zrobiłem sporo w porównaniu do niektórych.
Poczekać trzy minuty i przed wlaniem do filiżanek pomieszać

Brak komentarzy: