czwartek, 6 stycznia 2011

Książka- towar luksusowy?

Jest w Krośnie pewne bardzo specjalne miejsce. Na rynku, obok zabytkowego kościoła, jest równie zabytkowa kamienica, a w niej relikt nie z naszych czasów. Stary
antykwariat, miejsce niesamowite. Wchodzi się tam jak w inny wymiar. Książki leżą w nieładzie, piętrząc się od podłogi po wysoki sufit. Nie są ułożone alfabetycznie, autorami,
jedynie mniej więcej tematyką, chociaż i tak pośród fantastyki można wygrzebać harlekina, a obok książki kucharskiej dobrą sensację. Sklep różni się od pozostałych księgarni, brak w nim
wyrafinowanego podejścia do klienta, łopatologicznego ułożenia książek, lekkiej muzyki sączącej się z głośników. Jednak bogactwo księgarni zachwyca.
Jedyną bazą danych, jest sam antykwariusz, bez którego księgarnia nie mogłaby istnieć, a i on bez antykwariatu nie funkcjonowałby poprawnie. Pamięta jaką książkę i kiedy kupił,
pamięta komu sprzedał. Pan Oprządek jest postacią jak dla mnie oderwaną od naszej rzeczywistości i pogrążoną gdzieś między regałami. Niesamowicie miłą i spokojną. W antykwariacie można poczuć
się swobodnie, przeszukując stosy książek, w poszukiwaniu zapomnianych perełek i być pewnym, że za kasą stoi człowiek, a nie szeregowy pracownik, który zapyta tylko, czy to wszystko i czy dodać
reklamówkę. Nigdzie się nie śpieszy i zawsze ma czas by porozmawiać o fajnej muzyce i dobrym filmie. Niestety państwo i molochy kapitalizmu działają przeciwko małym firmom, nawet
tym założonym przez przypadek i w antykwariacie nigdy nie ma dużo ludzi. Może przez internet,W sumie z czasem książka staje się towarem luksusowym, bo w końcu każdy może ściągnąć ją
i przeczytać w wersji elektronicznej. Internet zabił książki, pozbawił je ich duszy, a duże sieciowe księgarnie sprzedają je w takiej formie. Książki tracą swój urok i klimat, jednak miejsca takie jak ten antykwariat nie dają o nim zapomnieć. Nie potrafiłbym czytać ebooka, a moim zdaniem najładniejsza książka,
to taka z pożółkłymi stronami, twardą pachnącą starością okładką i datą wydania starszą ode mnie.


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Coś w tym lokalu takiego jest. Zapraszam do sklepu muzycznego po drugiej stronie kościoła.