sobota, 21 maja 2011

Piątkowy wieczór

Uwielbiam takie wieczory jak wczorajszy- xbox, kumpel, którego znam od zarania dziejów (zerówka) , czteropak perły (mmmm) i fchuj czipsów. Granie przez 6 godzin przy akompaniamencie gróźb i okrzyków zwycięstwa, kiedy siądzie jakiś kombos. Co-op w marvel 2 to super sprawa, kiedy biega się skonfigurowaną do własnych potrzeb drużyna superbohaterów i wycina w pień zastępy robotów.

Brak komentarzy: