Po raz kolejny zasiadam nad zbiorem opowiadań Alana Poe'a świetne są. Wreszcie zmusiłem się do czytania czegokolwiek. Nie marnuje tylko czasu na spanie i właściwie co?
Nawet nie wiem jak marnuję czas nie ucząc się. Poczytam trochę demoty, pozaglądam na wikipedie, posiedzę nad podręcznikami do RPgów, poczytam recenzje gier, książek, filmów etc. No i słucham muzyki, oj dużo dużo. Ostatnio na mózg rzuciły mi się bałkańskie klimaty i wałkuję Mahala rai bandę. ZA JE BIS TA muzyka. Nie ma tam ubóstwianych przeze mnie gitar ale jest orkiestra dęta i masa szaleństwa i pozytywnych emocji. Taki pozytywny wstrząs (jak paralizator od Franka). Wracam do Poe'a
Herbata karmelowa to syf.
1 komentarz:
otóż to, nie lubimy tej herbaty, nie lubimy.
Prześlij komentarz