poniedziałek, 21 lutego 2011

Do przodu

W sumie nie dzieje się nic specjalnego. Jutro pewnie skończę Metro 2033 potem pokuszę się o recenzję. Jakiś czas przechorowałem równolegle z Frankiem. Na dniach muszę się udać załatwić sobie zdjęcie do dowodu a mi się nie chce. Marazm mnie ogarnia, spałbym tylko cały czas. Muszę napisać monodram koleżance na konkurs, coby sobie mogła powiedzieć. W życiu z monodramem do czynienia nie miałem, dlatego jest to jeszcze trudniejsze. Dostałem na 18 bombillę i cały czas przez nią piję. Nie ważne co, grunt że herbata płynie przez fajną rurkę. Teraz znienawidzone fusy leżą już tylko na dnie kubka.
Yerba mate jest syfska nawet przez bombillę
WOS jest nudny
wczoraj czytając o pierścienicach poczułem się zainspirowany i ściągnąłem... Worms armageddon

Wracam do metra i sączenia senchy przez rurkę.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

WOS jest nudny.
Jesteś moim idolem.