niedziela, 11 września 2011
Kulturnie
Kulturalny weekend, nie ma co. Najpierw nocne teatralia. To już czwarty raz do Krosna zjechały teatry z całej polski. Przedstawienia były na naprawdę wysokim poziomie i poza czterdziestominutowym uślizgiem cały przegląd wypadł na prawdę świetnie. Ostatni spektakl teatru z Nowej Soli pozamiatał. Ludzie już przerzedzeni późną porą przyszli lekko zmizerowani i odrętwiali. Potem na scenie rozpętał się totalny chaos, który ubawił mnie do łez. Wyjście zdecydowanie udane.
Wczoraj byłem na kolejnej edycji festiwalu narodowego w Żarnowcu. Artyści z opery bytomskiej wystawiali "Księżniczkę czardasza", operetkę Imre Kálmána z 1915 roku. Jak zawsze pojawił się balet ( w tym roku nie miał niestety kiedy zabłysnąć, w przeciwieństwie do lat poprzednich).Aktorzy-śpiewacy operowi i orkiestra dali za to popis nieprzeciętny, tworząc widowisko przenoszące widza do epoki wspaniałych bali, kabaretów i szlacheckich mezaliansów. W tym roku pogoda dopisała (chyba pierwszy raz), a ma to znaczenie, ponieważ festiwal w Żarnowcu odbywa się pod gołym niebem.
Mnie bardziej podobała się operetka Kalmana, bardziej klasyczna, mniej chaotyczna. Bardziej bezpośrednia, kolorowa i niosące ze sobą więcej przeżyć artystycznych. Oczywiście zupełnie różni się odbiór teatrów biorących udział w STRACHach i opery bytomskiej. Nie musząc interpretować tego, co widziałem na scenie, cieszyłem się historią romantycznej miłości i słuchałem wykonań arii. Teatr współczesny także jest fajny, ale nie mogę nazwać go pięknym. Po prostu nie pozwalają mi na to moje upodobania estetyczne i staroświeckie, klasyczne podejście do sztuki. Mogę powiedzieć, że jest ciekawszy niż klasyczny. Stanowi wyzwanie intelektualne i potrzeba trochę wysiłku, żeby do końca pojąć, "co autor miał na myśli"
Kierując to pytanie czuje się trochę jakbym mówił do ściany( ze względu na śladowe ilości komentarzy) ale...
Czy wolicie teatr współczesny, czy klasyczny. Czy w ogóle lubicie teatr?
Na zakończenie klasycznie, filiżanka gunpowdera.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Nie, nie lubię teatru, przykro mi. Mam kompleks z tego powodu, ale "sztuka wysoka" do mnie nie trafia.
Lubimy. Klasyczny, bo współczesny jest dobry, ale brakuje mu 'tego czegoś'. Takiej magii.
Ja preferuje bardziej współczesny, choć klasyczny też jest genialny.
Znacznie bardziej wolę teatr od kina, może dlatego, że znaleźć teraz coś DOBREGO w kinie, to nie lada sztuka.
Prześlij komentarz