Takie opakowanie zawiera w sobie 100 g suszu. Mnie jego wygląd się podoba, sprawia porządne wrażenie. Nie jest przesadnie przyozdobione. Jednym słowem, jest schludne.
Wnętrze kryje w sobie sreberkowaty woreczek, którego nie da się wyjąć- dobry pomysł żeby aromat herbaty się nie ulatniał. Właśnie ten aromat bardzo przypadł mi do gustu. Był mocny, przyjemny i wyrazisty. Jak na razie wrażenie bardzo pozytywne.
Listki są o dziwo dobrej jakości. Piszę o dziwo, bo nie spodziewałem się żeby herbata ekspresowa miała susz dobrej jakości. Jednak jak na produkt tworzony na skale masową są raczej porządne. O pochodzeniu tej herbaty powiedzieć wiele nie mogę. Lipton ma swoje plantacje na całym świecie. O pochodzeniu na opakowaniu słowa nie ma, strona producenta także jest dosyć enigmatyczna i pokazuje po prostu całą kulę ziemską z zaznaczonymi plantacjami Liptona. Wikipedia się zlitowała i z niej dowiedziałem się, że yellow label dostaje listki z Indii i Afryki. Niewiele to pomogło, a sama informacja może być deko przestarzała. Dlatego śmiało mogę stwierdzić, że jest to herbata świata (pewnie używają jakiejś mieszanki) . Jest to oczywiście herbata czarna bez żadnych urozmaiceń w stylu owoców, zapachów etc. Producent na opakowaniu podaje, że jest ręcznie zbierana, w co jestem skłonny uwierzyć. 
Napar jest bursztynowy i ma przyjemny zapach. Smak intensywny nieco zbyt goryczkowaty. Można ją zaparzyć tylko raz. Za drugim podejściem nie da się tego pić, jest słabe i z herbatą, którą wypiliśmy przed chwilą wiele wspólnego nie ma.
Nie czarujmy się jednak. Nie jest to produkt, którym będziemy się delektować przy ciachu i dobrej książce, tylko herbata, którą popijemy kanapkę jedząc śniadanie. Ma mieć wyczuwalny, mocny smak i przyjemny kolor. Marka Lipton działa na polskim rynku od 18 lat. Cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Wśród ludu jest postrzegana jako produkt porządny z "wyższej półki". Odzwierciedlają to też ceny opakowań, które jak na herbatę "śniadaniową" niskie nie są. Herbata Lipton Yellow label tea: Long Leaf otrzymuje ocenę 4 o'clock Madness. Za niezgorszy smak, ładną prezentację i towarzyszenie mi przy śniadaniach. Herbata ekspresowa mogąca aspirować do miana uprzyjemniacza wieczorów przy filmie i ciachu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz