Koniec roku jest czasem szalonym. Nie ma co, zbliżają się wakacje i to wielkimi krokami. Po przewalonym czasie poprawiania ocen może w końcu znajdę czas na zaniechane pisanie.
Wskoczyłem na rower i przejechałem się po okolicznych lasach trzeci raz. Jest zajebiście!
Herbata została uzupełniona i będzie się stale wypijała.
Mrożona Sencha z cytryną zabija pragnienie, pokonuje upał i niesie radość!
1 komentarz:
Kinga bys cos wreszcie przeczytal, ignorancie. I Dardy coc.
Na Awangarde bys sie nie wybral? Ja pewnie pojade.
LJ
Prześlij komentarz