Obejrzałem dzisiaj wszystkie odcinki z tej serii i mam ochotę coś rozpieprzyć w kuchni!
Generalnie ostatnie kilka dni poświęciłem na oglądanie vlogów, tego typu serii i generalnie spędziłem masę czasu na You Tube poznając jego gwiazdy te mniejsze i te większe. Polskie i zagraniczne. Miałem szczęście i znalazłem raczej pozytywne postacie, żadnych maniaków, trolli i podobnego dziadostwa.
http://www.youtube.com/watch?v=fiTEHqAeanw To video widziałem już dosyć dawno temu, ale skoro piszę już o youtubowych fajnościach, to postanowiłem wrzucić także gamersów. Krótko mówiąc goście postanowili sfilmować zwykłą sesję RPG (w D&D) , ale nie tylko jej fabularną część osadzoną w świecie forgottenowym, ale też to co dzieje się w salce, w której grają. Ich żarty i humor charakterystyczny dla fantastów.
Filmiki Quaza śledzę już od roku. Z minigatunku videorecenzji gier uczynił sztukę, łącząc rzeczowe testy, z humorystycznymi wstawkami, masą żartów i odniesień do growego półświatka. Wszystkie jego v-recki są na gaminatorze, w wersji pełnej. Ostatnio zaczął prowadzić Vloga, którego też będę śledził.
Lekko stronniczych podesłał mi wczoraj Mateusz. Tak mi się spodobali, że praktycznie dzisiaj nie robiłem nic innego. Nie są treści ani górnolotne, ani specjalnie ambitne, ale goście mają taki sposób podania, że chyba nie da się ich nie polubić. No i te panie Kasie...
No i oczywiście link z samego początku tej dziwacznej notki, czyli gotujący Szwedzi... dwa słowa
Kurwa majstersztyk.
Po tym moim oglądaniu nasunęło mi się jedno. Właściwie teraz już nie mam po co oglądać telewizji, bo w internecie są ludzie, którzy robią to co powinna robić telewizja lepiej. Wiem, że nie odkryłem Ameryki, ale do tej pory traktowałem YT raczej jako źródło teledysków i śmiesznych filmików, a nie kopalnię ciekawych ludzi i ich pomysłów. Przestanę traktować vlogi, jak uproszczoną alternatywę dla Amerykanów, którym nie chce się czytać pisanych blogów i wolą pośmiać się z dziewczynki, która głaszcze swojego psa i mówi wszystkim jakie ma mięciutkie futerko.
Czuję się odmóżdżony, jak skończę oglądać wszystkie odcinki lekko stronniczych, to pewnie dokończę "Metamorfozy" Jabłońskiego.
Earl Grey is good for you!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz