niedziela, 17 października 2010

Dance kazaczok with me!

Byłem na Kozakach Rosji, show kozackim, składającym się z muzyki i tańca. Była to najdoskonalsza rzecz jaką kiedykolwiek widziałem. Było wszystko co kocham, była broń, piękne tancerki (do których zawsze miałem słabość), dwie harmonie, nawet mała armatka. Ciężko jest opisać to słowami. Jedyne, które cisnęło mi się na myśl przez cały występ to:


EPICKO

Były charakterystyczne elementy tradycyjne do bólu, czyli żupany, szable, sztandary, lance etc. I elementy w
długiej historii kozactwa goszczące od niedawna, nowe chciałoby się rzec, takie jak stroje telefonistek z 2WŚ, flaga Związku Sowieckiego, która przewijała się przez cały występ.
Muzyka, oprawa wizualna oraz popisy Kozaków zapierały dech w piersiach. Jak się uda to wrzucę tu jakieś filmiki z tego szoł.

Do obaczyska, wracam nad historię.

Brak komentarzy: