sobota, 11 września 2010

Baron Cygański


Festiwal Narodowy w Żarnowcu odbywa się regularnie od sześciu lat. Organizowany jest przy Muzeum Marii Konopnickiej i jest imprezą plenerową. Jedyną w swoim rodzaju imprezą plenerową. Za każdym razem pod dworek ściągają artyści z zespołu Mazowsze (niestety w okrojonym składzie), stałymi gośćmi imprezy są także artyści Opery Śląskiej w Bytomiu (także niestety w niepełnym składzie). Poza występami tych gwiazd odbywają się także okolicznościowe uroczystości w wykonaniu artystów z regionu i nie tylko. W tym roku odbędzie się także koncert z okazji 100lecia śmierci Konopnickiej.

Baron Cygański był niesamowity. Soliści byli klasą sama dla siebie, a orkiestra przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Operetka Straussa obfitowała w momenty zabawne oraz w ciekawe zwroty akcji. XIXwiecznego klimatu dodawała naturalna scenografia parku oraz majaczący obok dworek Konopnickiej- dar od narodu. Świetne stroje, scenografia oraz oczywiście choreografia baletu działającego przy Operze dopełniły dzieła. Najlepszą sceną był powrót wojsk do Wiednia, uśmiałem się, a przy okazji moje oczy zostały nakarmione przepychem węgierskich mundurów i falban dam. O dziwo pogoda dopisała. No dopisała to może dużo powiedziane, ale dokładnie na czas spektaklu przestało padać, a zaraz kiedy owacje (na stojąco) ustały zaczęło mrzyć.

Każdy kto lubi teatr klasyczny, opery i mieszka w okolicach Krosna, a nie przyszedł do Żarnowca powinien żałować i nadrobić to w przyszłym roku. Z całego serca polecam!

Brak komentarzy: