Moje recenzowanie postanowiłem zacząć od kabaretu, od którego moje zainteresowanie polską sceną kabaretową się zaczęło. Kabaret Ani Mru Mru, pochodzą z Lublina (mojego ulubionego miasta), a tworzą go Michał Wójcik, Marcin wójcik (to nie bracia!) i Waldemar Wilkołek. Grupa działa nieprzerwanie od roku 1999.
Imidż: Standardowe białe koszule i ciemne długie spodnie. W skeczach bardzo tematycznych zakładają bardziej tematyczne stroje, ale "na codzień" idealna prostota i charakterystyczny wygląd. Ich występy nie wymagają zwyczajnie niczego ponad to. Nawet przebierając się za króla albo alibabe zachowują koszulę i spodnie 9/10
Humor: Nie bez przyczyny są laureatami PaKi z 2001 i wielu innych prestiżowych nagród. Prezentują humor sytuacyjny, przedstawiający prosty komizm słowny, doprawiany znakomita pantomimą Michała. W skeczach bezbłędnie wykorzystują swój wygląd- śmieją się z nadwagi Waldka, komentują rurkowaty kształt Michała. W scenkach przedstawiają ludzi zwyczajnych, prostych i nie maja ulubionej grupy społecznej, którą chętnie parodiują. Można tam zaliczyć ewentualnie obcokrajowców, ale wymaga tego komizm słowa (nieporozumienia i niedomówienia) . Humor zdecydowanie lekki, serwowany widzowi w formie przystępnej, nad którą widz nie musi się zastanawiać. Brakuje jednak kochanego sarkazmu zastąpionego w grupie niezwykle przerysowanym suchym humorem sygnalizowanym nerwowym śmiechem. 13/15
Wykonanie: Panowie z Lublina w swoich skeczach są bezbłędni. Gdy trzeba improwizują, korzystają z muzyki, czasem z oświetlenia, ale pozostają przy nieskomplikowanej formie. Co cieszy, panowie mają w swym repertuarze świetne piosenki własnego autorstwa. 5/5
Inne: AMM często współpracują z innymi artystami kabaretowymi np. Robertem Górskim. Ciekawa jest sama nazwa wyróżniająca się prostotą ponad wymyślne i skomplikowane nieraz nazwy innych grup kabaretowych. Od ani mru mru dosłownie emanuje prosty i zabawny za razem humor.10/10
Ani Mru Mru są zdecydowanie jednym z najlepszych kabaretów naszej rodzimej sceny kabaretowej. Serwują lekki i przyjemny humor, bez potrzeby podawania go wymyślną scenografią czy nachalnym zachowaniem (włażeniem na widownię). Bezbłędne piosenki i trafne uwagi dotyczące zachować obcokrajowców, a do tego duży dystans do siebie samych. Moim zdaniem grupa za jakiś czas będzie legendarna a ich styl nie do podrobienia.
36/40

Polecam:
"Alibaba i 40 rozbójników" AMM+Górski
"Inwazja"
"Nurkowanie"
"Maciek i smok"
"Klinika uzależnień"
1 komentarz:
E tam.
Pod Wyrwigroszem to fenomen.
Prześlij komentarz