Wczorajsza studniówka przetańczona. Zostało mi 83 dni do matur, mało. Dzisiaj powtórka poprawinowa.
Powrót do szkoły będzie jak uderzenie w twarz, bo czas który miałem zamiar poświęcać na naukę polskiego, matematyki i angielskiego przespałem, albo robiłem coś równie niepotrzebnego... Inaczej sprawy mają się z biologią, bo plan został wykonany niemal w całości.
Muszę zregenerować trochę sił na wieczór, także pewnie teraz czeka mnie nadrabianie braków w znajomości treści lektur...
Czarna herbata jest dla mnie jak paliwo